ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU – WARSZAWA

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 1

Być może myślałaś już o zrobieniu świątecznej sesji w domu. Może nawet już znalazłaś idealnego fotografa dla was. I znowu ogarnęły cię wątpliwości. Nie masz przecież mieszkania jak z instagrama i… te nieszczęsne 3kg nadwyżki, z którymi co roku rozpoczynasz walkę. I tak rezygnujesz ze swoich planów, bo chcesz, aby było idealnie.

Od dziecka jesteśmy karmieni świątecznym pięknem. Wszystko ma błyszczeć niezależnie od tego czy jest bombką na choince, czy posadzką w toalecie. Błysk to podstawa. A za błyskiem idzie zapach. Jeśli w domu nie pachnie czystością, Mikołaj nie przybędzie. Pomyśl tylko. Gdyby Mikołaj tak dbał o czystość nie brudziłby sobie aksamitnej czerwieni jakąś sadzą i nie zostawiałby okruszków po zjedzonych ciasteczkach.

Wyskocz z tych dziecięcych przekonań i pomyśl ile pieniędzy wydajesz na „pierdoły” by zrobić sobie przyjemność. I słusznie, bo kiedy jak nie w grudniu. Przynajmniej na koniec roku warto się rozpieszczać. Otulić się kocem w renifery, bo wtedy grzeje podwójnie. Wypić kubek gorącej czekolady, bo w mroźny poranek smakuje lepiej i… Nie chcesz tego czasu zapamiętać na dłużej?

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU – jak to wygląda

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 2

Ciepła pierzyna otulała jej ciało, lecz niesforna pięta wydostała się na zimną powierzchnię codzienności. Ten chłód zakończył jej piękny sen. Nie przepada za takimi pobudkami, ale dziś było inaczej. W ramach porannej gimnastyki tylko leniwie przeciągnęła się po jedwabnej pościeli, bo jej nos podążał już za aromatem. Niedbale narzuciła na siebie koszulkę i ruszyła do kuchni. Na dębowym stole dostrzegła dwa kubki. Jednak nie one przyciągały wzrok. To na niego skierowała całą uwagę. Był jeszcze trochę zaspany, uroczo rozczochrany i jak zwykle o tej porze nieogolony. Uśmiechnęła się. Lubiła tak rozpoczynać poranki. Z nektarem bogów w ręku i najlepszym przyjacielem u boku.

Poranną ciszę przerywały niezgrabne myśli, jeszcze takie trochę nieprzytomne. Jednak, gdy kofeina wypełniła żyły, poderwała ją z kanapy. Miała pomysł. Kilka dni temu wystawiła pudło, z którego wylewało się świąteczne bogactwo. I dziś się nim zajmie. Zerknęła na niego z nadzieją w oczach. Westchnął radośnie, bo takiemu spojrzeniu nie można było się oprzeć.

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 3
ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 4

Długi sznur z żarówkami trafił w jego ręce. Patrzył na niego z powątpiewaniem, bo takich węzłów nie znają nawet najlepsi żeglarze. Jednak od światełka do światełka przyjemność narastała. Zwykłe lampki stały się dobrą zabawą. Wygrzebał jeszcze czapkę Mikołaja, uszy renifera i zaczął przedstawienie. Śmieszne miny, pozy niczym z Top Model. Tylko on potrafi ją tak rozbawić. 

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 11
ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 12

Na chwilę poszła do kuchni i przepadła. Obudził się w niej kolejny pomysł. Ale. Wyjęła składniki i zapał gdzieś uleciał. Nie było innego wyjścia. On wyrabiał ciasto, ona nadzorowała. Taki równy podział obowiązków i nikt nie narzekał. W tym czasie za oknem śnieg rozpoczął swój pierwszy taniec, a mieszkanie pachniało niczym w chatce z piernika.

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU - WARSZAWA 15

W jej głowie pojawiła się myśl o sobotnim sprzątaniu. Porzuciła ją natychmiast. Miała ochotę jedynie na rywalizację w jedzeniu pierników. Po kilku minutach wiedziała, że mistrzostwo ma już w kieszeni, ale zacięcie walczyła jeszcze przez kilka kwadransów.

Zwycięstwo postanowiła świętować na leżąco, najlepiej w jego ramionach, by kawałki połkniętych serc poczuły się komfortowo. Ogarnęło ją przyjemne wyciszenie. Nie chciała już nic. Byli po prostu razem, to był ich czas i to jej wystarczyło.

swiateczna sesja w domu - pieczenie piernikow

Zupełnie nie odczuli, że od kubka z kawą byłam razem z nimi i dokumentowałam ich świąteczne rytuały. Podążając za nimi, obserwując, słuchając i naciskają spust migawki między momentami. Ta sesja odbyła się 2 lata temu, a z tego, co wiem, wracają do tych chwil. Dzięki zdjęciom zostały one z nimi na zawsze.

ŚWIĄTECZNA SESJA W DOMU – czy warto

Jeśli ostatni akapit nie wzbudził w tobie chęci zrobienia sobie sesji świątecznej w domu, może nie warto ich robić. Na pewno nie są czymś obowiązkowym w twoim albumie. Bo niby kto tak ustalił. To twój czas, twoje pieniądze i twoje wspomnienia. Jeśli wolisz, magazynuj je w głowie i w sercu. To też jest ok.

Jeśli jednak chcesz, by ktoś sfotografował wasze świąteczne rytuały, daj znać. Chętnie pomogę. Wystarczy, że zostawisz do siebie maila, a prześlę ci ofertę.

    2 komentarze

    Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.