GO BACK
        TO MENU

        Fotografia ślubna Winiarnia nad Jeziorem Józefów

        ślub DIY

        Na kilka miesięcy przed ślubem zadzwoniła do mnie Anna. Było mi bardzo miło, bo zaczęła od pochwał na temat moich zdjeć. Miała konkretny pomysł na swój dzień i chciała jak najwięcej zrobić sama, co bardzo mnie zainteresowało. Praca przy ślubie nie należała do łatwych, bo organizacji na odległość rzucała kłody pod nogi. Na szczęście kochana mama zawsze pomoże i dbała o wszystko.

        Małe bukieciki na stołach, które choć nie były z polnych kiatów, do złudzenia je przypominały, oryginalny, a zarazem prosty sposób na rozmieszczenie gości – przy użyciu medycznych patyczków oraz wspólnych zdjęć Anny i  Gregora, a do tego ręcznie wykonana księga gości. To wszystko było perfekcyjnie przygotowane. A do tego każdy z gości otrzymał kartkę powitalną z pięknym cytatem.

        Stylizacja Ani i Gregora także była atrakcyjna. Sukienka i dodatki wpisywały się w ulubione słowo Ani- vintage, a Gregor w kilcie prezentował się bardzo dostojnie.

        Ślub odbył się w lipcu. Tego roku wysokie temperatury rozpieszczały już od połowy czerwca, więc przyjęcie ślubne w plenerze wydawało się być idealnym pomysłem. Pogoda miała jednak inne plany. Młodzi trafili na najzimniejszy dzień lipca. Jeden, jedyny dzień, bo już w niedzielę  w pełnym słońcu wędrowaliśmy po warszawskiej Starówce. Nikt się jednak nie przejmował pogodą. Smaczne jedzenie, przygotowane przez Winiarnię Nad Jeziorem, gorąca atmosfera na parkiecie i przede wszystkim miłość tej dwójki, sprawiły, że ich dzień był naprawdę wyjątkowy.

        „Z Moniką szybko znalazłyśmy wspólny język. Dokładnie wiedziała o co mi chodzi. Mieszkamy w Szkocji, więc nie mieliśmy okazji poznać się z Moniką przed ślubem, ale dołożyła wszelkich starań, aby dać nam poczucie bezpieczeństwa. W dniu ślubu była właściwie niewidzialna, a fotografie ślubne… naprawdę świetnie oddała charakter tamtego dnia. Oglądając je już któryś raz z kolei cały czas czujemy, jakbyśmy byli tam jeszcze raz.” -Anna-

        Wystarczyło spojrzeć na Annę i Gregora by stwierdzić, że nawet ekstremalne załamanie pogody nie ochłodziłoby ich uczucia, dlatego tym bardziej cieszę się, że mogłam fotografować ich ślub.

         

                      

        Też możesz takie mieć

        Odezwę się do Ciebie w ciągu 24h

        Leave a Comment

        Your email address will not be published. Required fields marked *

        This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.